PoliMatka ma sklerozę. Zapomniała o swoim blogowaniu. Ale blogowanie nie zapomniało o niej. W ciągu dziesięciu miesięcy przez trzyosobową rodzinę przetoczyły się kolki, niepewności, zwątpienia, nieprzespane noce, nawały pokarmu i jego niedobory, a po nich nastał era radości, raczkowania, gaworzenia.
Dziecko oswoiło się z nimi, oni oswoili się z dzieckiem, zaczęła się symbioza, co stanowiło miłą odmianę po okresie wzajemnego docierania się.
Trzeba było uwiecznić w internetowych otchłaniach, iż Pola:
1) z 2,5 kilogramowego maluszka zmieniła się w ponad 9-kilowego łobuziaka,
2) nauczyła się swoich pierwszych słów: "Co to?, tato, tot - na kota, cyc - na włącznik światła",
3) korzysta z nocnika,
4) raczkuje,
5) potrafi samodzielnie jeść.
I milion innych rzeczy jeszcze potrafi ta nasza mała dziewczynka, długo by pisać. I Jan Długosz, tudzież jakiś inny Gall Anonim by się nieźle namęczył, by spisać wszystko to, co warto upamiętnić.
PoliMatce serce rośnie z dumy i miłości każdego dnia, gdy na dziecię własnej produkcji (no, i PoliTatka oczywiście też).
Witaj, gratuluję Córeczki. Piszesz, że już niedługo będzie roczek. I już nocnik? Jakim cudem? Nie wiem czy wiesz, ale jestem już mocno zaangażowana w walce choć na razie interetowej z przymusem szczepień i chciałabym Cię przestrzec przed szczepionką w 13/14 miesiącu życia dziecka MMR (odra-świnka-różyczka). Bardzo niebezpieczna szczepionka.
OdpowiedzUsuńNie moglam jakoś Cię odnaleźc na onecie i przypadkiem odnalazlam Cię tutaj! Bardzo się cieszę, bo uwielbiam czytać co tam u Poli :) Już nocnik? Jak Ci się to udało? Pozdrowionka!
OdpowiedzUsuńGratuluję zdolnej córeczki;) Zwłaszcza tego nocnikowania;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i zapraszam też do siebie
zazdroscze tego nicnika,moja ma 2 i pol roku i robi w pampersa...uparla sie,jestem w szoku
OdpowiedzUsuńMatka Polki wita PoliMatkę
OdpowiedzUsuńTo niesamowite jak dzieci szybko się zmieniają :)
OdpowiedzUsuńGratuluję nocniczka. ;)
I pozdrawiam, http://moj-przekaz.blogspot.com/